poniedziałek, 12 stycznia 2015

Kilka słów o manicure hybrydowym, czyli post poświęcony paznokciom!

Dzisiejszy post będzie poświęcony paznokciom...

Ktoś kiedyś powiedział, że "dłonie są wizytówką człowieka"- w stu procentach podpisuję się pod tym zdaniem i w pełni się z nim zgadzam!

Nie uważam, żeby dbanie o własne dłonie i paznokcie było próżne czy płytkie (uprzedzam komentarze ;-)). To dla mnie czynność, na którą zawsze muszę znaleźć czas i która sprawia, że czuję się lepiej sama ze sobą.

Moje paznokcie przeszły przez różne kolory, kształty, długości. W najlepszej kondycji są zazwyczaj latem, gdy jem mnóstwo świeżych owoców i warzyw. Różnicę widać gołym okiem.. (poniższe zdjęcia są zrobione właśnie w okresie letnim).




Do tej pory byłam wierna zwykłym lakierom, a manicure robiłam mniej więcej co 5-7 dni. Jednak obecna kondycja i kapryśność moich paznokci sprawiła, że postanowiłam spróbować hybryd. 

Jak już wspominałam na blogu, pod choinką znalazłam lampę UV - w obecnej sytuacji lepszego prezentu dostać nie mogłam ;-)
Od tamtej pory zaczęłam zagłębiać się w temacie manicure hybrydowego. Popytałam znajomych i przeczytałam mnóstwo artykułów na ten temat, żeby dokładnie wiedzieć co i jak. Odwiedziłam też różne blogi i fora, w poszukiwaniu informacji o lakierach - warto było poczytać, jakich firm należy się wystrzegać, a na jakie zwrócić szczególną uwagę.

I tak o to zaczęła się moja przygoda z hybrydami!




Lampa została kupiona w stacjonarnym sklepie z kosmetykami i artykułami do salonów fryzjerskich i kosmetycznych. W tym samym sklepie kupiłam cleaner z firmy Estetiq, natomiast lakiery (postawiłam na firmę Semilac) i akcesoria (patyczki, płatki, pilniki i blok) zamówiłam na www.pazurki.com.pl

Na początek kupiłam bazę, top i 5 kolorów: Strong White 001, Sweet Pink 003, Biscuit 032, Sexy Red 039 i Burgundy Wine 083.


Nie jestem przyzwyczajona do noszenia jednego koloru dłużej niż tydzień, ale jeśli te lakiery będą się trzymały tak długo, jak obiecuje producent, to nie będę miała wyjścia ;-)

Do wykonania mojego pierwszego manicure hybrydowego wybrałam odcień Biscuit. Nie określiłabym go ani jako zdecydowanie beżowy, ani jako typowo różowy, tylko gdzieś pomiędzy. Jest to subtelny, uniwersalny kolor, idealny do każdej stylizacji, do każdego makijażu i na każdą okazję.

Porządnie usunięte skórki to podstawa. Dla mnie same patyczki dają zbyt słaby efekt, więc używam ich wraz z cążkami. Do tej pory stawiałam na firmę Donegal, ale ostatnio jej jakość bardzo się pogorszyła (o czym świadczą dwie połamane pary cążek w dość krótkim czasie), dlatego zamieniłam ją na Elite (póki co cążki dają radę).

Gdy skórki już zniknęły, zabrałam się za piłowanie paznokci (obcinania nie znoszę!) za pomocą szklanego pilnika. Ostatnio udało mi się zapuścić pazurki do przyzwoitej długości, ale dosłownie godzinę przed malowaniem jeden z nich postanowił się złamać. Jako, że nie uznaję zasady 'jeden krótki, reszta długa', to wszystkie paznokcie skróciłam do jednej długości.
Następnie przy użyciu bloku delikatnie zmatowiłam płytkę.


Bezpośrednio przez rozpoczęciem malowania przemyłam paznokcie wacikami nasączonymi cleanerem. W ten sposób je odtłuściłam i usunęłam z nich wszystkie pyłki.


Samo malowanie to najprzyjemniejsza czynność :)

Na początek nałożyłam bardzo cienką warstwę bazy (zostawiając niewielki odstęp od skórek - należy uważać, żeby ich nie zalać!) i włożyłam paznokcie na 2 minuty do lampy. Następnie przyszedł czas na lakier - tutaj nałożyłam 3 cienkie warstwy, (przy ciemniejszych kolorach myślę, że wystarczą dwie) każdą utwardzając w lampie przez 2 minuty. Zanim jednak włożyłam paznokcie do lampy, za pomocą drewnianego patyczka mogłam bez problemu usuwać niedociągnięcia przy skórkach i wyrównywać lakier. Samo nakładanie lakieru nie różniło się niczym od malowania paznokci tym tradycyjnym - hybrydowy lakier Semilac ma idealną konsystencję (nie jest ani zbyt rzadki ani za gęsty) i nie spływał z paznokci (a przyznam, że tego właśnie bałam się najbardziej).
Na koniec pomalowałam paznokcie topem i trzymałam w lampie nieco dłużej niż 2 minuty.


Po nałożeniu wszystkich warstw i utwardzeniu ich w lampie, w celu ostatecznego wykończenia manicure, znów przemyłam paznokcie cleanerem. Dopiero wtedy stały się całkiem twarde i wbrew moim obawom nie straciły połysku :)


Z efektu jestem bardzo zadowolona!!!
Ciągle ukradkiem spoglądam na swoje pazurki ;-)




Za jakiś czas dam Wam znać jak długo trzymał mi się mój pierwszy manicure hybrydowy, a na razie cieszę się gładkimi, twardszymi paznokciami bez odprysków! :)

Mam nadzieję, że niedługo zapomnę jak to jest mieć zawsze w torebce zwykły lakier, na wypadek, gdyby w najmniej odpowiednim na to momencie trzeba było coś poprawić lub domalować ;-)

43 komentarze:

  1. Też mam swój zestaw i jestem mega zadowolona :) Używam lakierów Simply Nails i utrzymują się tak długą aż zacznę mieć odrost i sama je ściągnę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że moje też właśnie będę się tak trzymały :)

      Usuń
  2. Jestem pod wrażeniem jak precyzyjnie je pomalowałaś,widać że masz wprawę i w życiu bym nie powiedziała,że pierwszy raz robiłaś sama hybrydę :) Powiedz dlaczego wybrałaś akurat ten cleaner? Chyba też się skuszę na biscuit ;) A czytałaś o hardzie z Semilac? Można nim przedłużyć złamany paznokieć :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po prostu przeoczyłam i nie zamówiłam cleanera wraz z lakierami a stacjonarnie u mnie w mieście tego typu preparaty są w tym sklepie, z którego mam lampę, więc tam na szybko kupiłam taki cleaner, jaki był :)
      O hardzie właśnie czytałam ale nie wiem, czy potrafiłabym się nim posługiwać :D

      Usuń
    2. Z tak wprawioną ręką na pewno byś potrafiła ;) Na filmiku wygląda to dosyć łatwo ;) Podpowiem, że na bazie Semilac nawet taniutkie ArtLaki trzymają mi się idealnie już drugi tydzień, ale ich konsystencja nie za ciekawa-bardzo gęste :(

      Usuń
    3. na moim blogu jest filmik o przedłużaniu hardem Semilac ;)
      http://lovstylle.blogspot.com/2014/09/przeduzanie-paznokci-lakierem.html

      Usuń
  3. Super ,wszystko co nałożysz wygląda super.powiedz mi tylko skąd czasu nabrać tyle żeby tak zadbać o swój wizerunek zwłaszcza jak się ma miesięczne dzieciątko w domu...czasem sie nic nie chce.pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja na to pytanie nie potrafię odpowiedzieć, bo nie mam maluszka ;-)

      Usuń
    2. Anonimku pomysl o tym w ten sposob - nie dbajaca o siebie mama to smutna mama, a smutna mama to smutne Malenstwo. Wiem co mowie :) mam 4 latke w domu. Poza tym im starsze dziecko tym mniej czasu mama ma dla siebie.
      Takze wykorzystuj kazda chwile, kiedy twoj Skarb jest pod opieka kogos bliskiego lub po prostu spi, na maseczki i cieple kapiele w pachnacej pianie :D

      Usuń
  4. Zawsze podziwiam Twoje perfekcyjne paznokcie :) Sama też bardzo lubię malować od jakiś 2 lat i przyznam, że oglądając Ciebie na Pingerze połknęłam bakcyla :) Mam tylko jedno pytanie, może banalne. Jak tak idealnie wyrównać lakier wykałaczką? Mi nigdy nie udaje się zrobić tego tak super, albo jest krzywo albo mam za duży odstęp od skórek :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze za pomocą wykałaczki czy patyczka można również dołożyć troszkę lakieru tam, gdzie go brakuje albo jest za duży odstęp od skórek :)

      Usuń
  5. Nie jestem przyzwyczajona do noszenia jednego koloru dłużej niż tydzień,hahah śmieszna jesteś!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skoro Cię takie rzeczy śmieszą zawistna zakompleksiona dziewczyno to chyba strony pomyliłaś... Idź być zawistna gdzie indziej ! Nie pozdrawiam !!!! Ale z kolei pozdrowienia dla Justyny za ogrom inspiracji :D

      Usuń
    2. Żałosny anonim :) Justynko ja nie umiem wytrzymać dłużnej niż 4, 5 dni:) szybko nudzą mi się kolory i kusi mnie żeby pomalować na inny nawet jeśli lakier wytrzymuje długo:D

      Usuń
    3. A ja bym chciała mieć możliwość, ale wszystko mi odpryskuje po 7 godzinach :(

      Ale chyba się pogodzę z hybrydami i spróbuję ... kiedyś próbowałam i mi się nie podobało, może kwestia fatalnej jakości hybryd.
      Spróbuję z lepszymi.

      Usuń
    4. Kiepskie hybrydy nigdy się nie sprawdzają :( ja zainwestowałam w Semilaci, gdzie jeden lakier kosztuje 25 zł (teraz już 29 zł ale pojemność większa) i nie są to najtańsze lakiery (na Allegro za kilkanaście złotych i taniej się znajdzie kiepskie hybrydy) ale zdecydowanie nie są drogie (bo są i takie po 60 zł) a sprawdzają mi się świetnie! :)

      Usuń
  6. Ile kosztował taki zestaw na start?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lampę dostałam, więc dokładnie nie wiem, ale myślę że ok 100 zł kosztowała. Lakiery każdy po 26 zł, baza i top po 21 zł, akcesoria ok 20 zł i cleaner 13 zł, więc taki zestaw z 5 kolorowymi lakierami wyszedł ok 200 zł + lampa :)

      Usuń
  7. Skąd masz na wszystko pieniądze nie pracując ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dział księgowości gdzie indziej !

      Usuń
    2. pewnie od bogatej mamusi

      Usuń
    3. znowu te durne pytania...
      Po co zaglądasz innym do portfela?

      Usuń
  8. Znowu te pieniądze !!!
    Ale macie ból dupy !! Tak bardzo was to boli żeby inni mają ? :)
    jak będziesz siedzieć i zazdrościć to na pewno was dalej nie będzie stać na nic :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nikt się ciebie nie pytał o zdanie adwokatko! Jakbym tylko siedziała i nic nie robiła żyjąc na garnuszku rodziców to tez bym sobie malowała pazurki każdy dzień na inny kolor ale niektórzy maja większe priorytety

      Usuń
  9. Też miałam lampę, ale sprzedałam. Nie miałam cierpliwości żeby nie zalewać skórek :p

    http://barbaramaciejewska.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. Nikt nie ma bolu dupy,tylko widac ze z biednej rodziny nie pochodzi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale to chyba najmniej powinno Cię interesować z jakiej rodziny pochodzi ;) jeśli rodzice jej maja pieniądze to widocznie nie zazdroscili innym (jak niektórzy to robią) tylko darzyli do czegoś by cos w życiu osiągnąć. Jednym lepiej wychodzi drugim gorzej :)

      Usuń
  11. Kochana, pazurki wyszły Ci pięknie! :) Sama właśnie przechodzę na Semilac i zastanawiałam się nad biszkopcikiem. Zdecydowanie mi pomogłaś ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana nie zastanawiaj się, tylko łap biszkopcika, bo jest cudny! :)

      Usuń
  12. uuuuuu ile złośliwości ... ;//

    cudowne te twoje pazurki, zawsze w stanie idealnym, ja sama zdjęłam sobie żele i są w okropnym stanie ;/

    OdpowiedzUsuń
  13. piękne pazurki, widać fach w ręku ��koniecznie napisz jak z tej firmy schodzi hybryda....bo różnie to bywa

    OdpowiedzUsuń
  14. cudne pazurki, widać fach w reku 😃konieczne napisz jaj z tej firmy poszło ci ściągnięcie hybrydy....oj różnie to bywa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście dam znać :) sama jestem ciekawa ile się z tym namęczę...

      Usuń
  15. Pochwal się swoimi nowosciami ;) bo ostanio cos cicho tu o twoich zakupach :(((

    OdpowiedzUsuń
  16. Co to za kurteczka ze zdjęcia na instagramie ostatniego i skąd ?:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kurtka jest z Bershki a wieczorem pojawi się w pełnej okazałości na blogu :)

      Usuń
  17. Piękne paznokcie :) Nałożone idealnie. Sama mam zestaw i zrobiłam sobie dwa razy a teraz nie mogę się jakoś zabrać. Czas to zmienić ;)


    Evessna.blogspot.com.pl

    OdpowiedzUsuń
  18. Jak zmywasz hybryde?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pisałam o tym tutaj http://totallyjustyna.blogspot.it/2015/01/kilka-nowosci-i-hybrydy-po-raz-drugi.html?m=1 :)

      Usuń