poniedziałek, 27 kwietnia 2015

Rewolucja w pielęgnacji i kilka nowości w szafie!

Zgodnie z zapowiedzią, mam dziś dla Was post o pielęgnacji mojej skóry, a dokładniej o zmianach, jakie w ostatnim czasie w niej zaszły (bo podobny wpis pojawił się tutaj już jakiś czas temu).

Oto mój sztab do zadań (nie)specjalnych ;-)


Korzystając z tego, że w marcu słońce wyglądało zza chmur baaardzo sporadycznie, a moja skóra po zimie potrzebowała "odgruzowania", zdecydowałam się na domową kurację kwasem glikolowym Glyco-A 12% z firmy Isis Pharma.


Peeling ten ma konsystencję kremu. Przez kilka pierwszych dni nakładałam go na 5-10 min wieczorem i zmywałam, zgodnie z instrukcją. Następnie, w drugim i trzecim tygodniu pozostawiałam go na twarzy przez całą noc. Zaraz po aplikacji skóra nie tyle co piekła, ale strasznie mnie szczypała i była zaczerwieniona. Po kilku minutach uczucie to słabło a z czasem całkowicie ustawało i w nocy krem na twarzy był już niewyczuwalny. Mniej więcej przy końcu drugiego tygodnia moja twarz była bardzo sucha, czerwona i szorstka (delikatnie mówiąc, nie wyglądała ona najpiękniej ;-)). Wytrzymałam jeszcze ten ostatni, trzeci tydzień, a kilka dni po skończeniu kuracji zobaczyłam efekty działania kwasu - skóra stała się gładsza i jaśniejsza a pory wyraźnie zwężone. Właśnie o taki efekt mi chodziło!
Po lecie zamierzam przeprowadzić taką kurację po raz drugi.

Zarówno w trakcie stosowania Glyco-A, jak i obecnie, pod makijaż używam krem intensywnie nawilżający Ivostin z serii Sensitia z SPF20. A woda termalna Uriage to dla mnie absolutnie podstawa, nie wyobrażam sobie dnia bez niej! 


Jakiś czas temu postanowiłam też zabawić się w małego chemika i na www.e-naturalne.pl kupiłam zestawy półproduktów, niezbędne do tej zabawy ;-)



Każdy zestaw zawiera odmierzoną ilość składników a na stronie, przy każdym produkcie, znajduje się dokładna instrukcja jego wykonania. Ja osobiście miałam wielką frajdę z tego, że sama mogłam wykonać sobie krem czy serum i patrzeć, jak proszek, po każdym kolejnym zamieszaniu, przyjmuje kremową konsystencję! ;-)

Raz na jakiś czas funduję mojej skórze wieczorny rytuał pielęgnacyjny. Na ok. 15 minut nakładam na twarz peeling enzymatyczny z owoców tropikalnych. Po jego zmyciu smaruję twarz serum intensywnie nawilżającym z algami, kwasem hialuronowym, NMF i hydromanilem oraz wklepuję krem odżywczo-nawilżający z granatem. lukrecją, kwasem hialuronowym, olejem z pestek malin i z maceratem z marchwi. Natomiast skórę pod oczami smaruję kremem pod oczy 20+.

Peeling www.e-naturalne.pl/pl/p/Peeling-enzymatyczny-z-owocow-tropikalnych/111
Serum www.e-naturalne.pl/pl/p/Serum-intensywnie-nawilzajace-algi%2C-NMF%2C-kwas-hialuronowy%2C-hydromanil/291
Krem www.e-naturalne.pl/pl/p/Krem-odzywczo-nawilzajacy-do-kazdego-rodzaju-cery-granat%2C-lukrecja%2C-kwas-hialuronowy%2C-malina%2C-marchewka/355

Wszystkich tych produktów (oprócz peelingu) używam też co wieczór, przed snem. Rano moja skóra jest gładka, nawilżona i przyjemnie napięta a ja mam poczucie, że funduję jej naturalne produkty, bogate w oleje i inne składniki o działaniu odżywiającym i nawilżającym :)


Mniej więcej raz na dwa tygodnie wytaczam cięższe działa i sięgam po Mezoroller DMN (ja wybrałam ten z firmy Yonelle o długości igieł 0,30 mm), aby pobudzić i dogłębnie nawilżyć moją skórę. Trochę się naczytałam o domowej mezoterapii igłowej i dyskomforcie jej towarzyszącym, ale przyznam szczerze, że ja wyczuwam minimalny ból i zabieg w żaden sposób nie jest dla mnie nieprzyjemny. Po masażu nakładam na twarz płat nasączony substancjami nawilżającymi (po "wyrollowaniu" moja skóra wręcz pije składniki maski) a następnie smaruję ją serum nawilżającym z Bielendy (to Mezo Serum stosuję również czasami przed nałożeniem kremu, pod makijaż).

Te akurat kosmetyki są przejściowe i wciąż szukam czegoś dobrego, typowo pod rolkę - może któraś z Was coś mi poleci? :)



Oczywiście przy używaniu rollera konieczna jest dezynfekcja zarówno urządzenia jak i skóry!


Myślę, że na chwilę obecną jest to wszystko, o czym chciałam Wam napisać :)

Na koniec pokażę jeszcze co w ostatnim czasie wpadło do mojej szafy (chociaż te z Was, które są ze mną ina Instagramie, pewnie są na bieżąco) :)

Wprawdzie za bardzo śmigać w szpilkach nie mogę, ale o siedzeniu czy chociż patrzeniu na nie żaden lekarz nie wspominał ;-) dlatego do mojej kolekcji, po długiej przerwie, dołączyła kolejna para szpilek 

www.labotti.pl



Dawniej nie wyobrażałam sobie wyjścia z domu bez dużej, pojemnej torby. Teraz stawiam na małe, ale równie pojemne, za to bardziej komfortowe na co dzień, listonoszki. Swoją najnowszą zakupiłam niedawno w Kazarze.


Od dawna poszukiwałam topu do ćwiczeń. ale miałam co do niego dość duże wymagania. Musiał być usztywniany, ale wygodny a do tego nie powinien kosztować krocie. No i mam - kupiłam go w New Yorker, przeceniony na ok 40 zł


Jeśli poszukujecie koszulek typu basic (które w mojej szafie są absolutną podstawą!) to bardzo polecam te z Zary. Do tej pory byłam wierna bawełnianym koszulkom z Cubusa, ale odkąd odkryłam te Zarowe, to zdecydowanie jeszcze bardziej je polecam! Kosztują ok 40 zł


A z wizyty na rzeszowskim bazarku wyszłam z pudrowo-różowym żakiecikiem, wykończonym długim zamkiem, który kosztował całe 38 zł :)



Jako, że lato coraz bliżej a słońce pojawia się coraz częściej, to siłą rzeczy muszę porzucić na jakiś czas czarne lakiery na rzecz tych kolorowych, jaskrawych cukiereczków! ;-)
(w rzeczywistości kolory są całkiem inne, ale to już na niedługo Wam pokażę)

www.pazurki.com.pl


To już chyba wszystko, czym chciałam się dzisiaj z Wami podzielić :)

Buziaki!



28 komentarzy:

  1. świetny wpis, zawsze chętnie tu zaglądam. Kochana ile kosztuje ta torebka z kazara? jest świetna :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, bardzo się cieszę! :) a torebka kosztuje 329 zł

      Usuń
  2. Podziwiam Cię za wiedzę na temat kosmetyków i makijażu :) Mogłabyś zdradzić, czy masz dużą wadę wzroku?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jasne, to żadna tajemnica! :) mam po -3,5 na każdym oku

      Usuń
    2. mam dokładnie taką samą! :)

      Usuń
  3. Kazar ma wyjątkowo paskudne torebki. Ale co kto lubi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, co kto lubi - przecież nikt Cię nie zmusza do zakupu :)

      Usuń
    2. Ta akurat jest przepiękna!! :)

      Usuń
    3. A mi osobiście z Kazara się podobają. Są eleganckie i wytworne. Duże, małe i malutkie. Od koloru do wyboru. A w sklepie tak pięknie pachnie, że aż ciągnie tam do niego. Piękna torebka 😊

      Usuń
  4. Torebka świetna,ale droga

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie świetna torebka tylko szkoda że droga :( Justynka chodzisz na solarium? Mam pytanie chce sobie kupić przyspieszacz do opalania dużą tubkę ze względu na wydajność i zacząć znowu chodzić na solarium, czy twarz też mogę smarować, bo makijaż z buzi trzeba zmyć opalając się czy można w podkładzie ?

      Usuń
    2. Nie chodzę na solarium także niestety nie pomogę :(

      Usuń
    3. Podkład obowiązkowo trzeba zmyć idąc na solarium. Bo inaczej wyjdzie katastrofa w postaci jasna buźka a ciemne ciało:D

      Usuń
    4. Jeśli chodzi o sam fakt opalania to nie wyobrażam sobie, żeby robić to z podkładem! ;-) ale niestety na temat przyspieszacza niewiele mogę powiedzieć

      Usuń
  5. brzydka torebka nie warta swojej ceny

    OdpowiedzUsuń
  6. Mam pytanie co do tej wody termalnej :) ... a mianowicie jak ją stosujesz? Rano przed nałożeniem makijażu/wieczorem czy jak to wygląda u Ciebie? :)
    A co do poprzedniego postu o pielęgnacji... całkowicie zrezygnowałaś z tamtych kosmetyków czy nadal je stosujesz a obecne to tylko "dodatek" do codziennej pielęgnacji? :) Pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przez cały dzień! Czyli rano przed nałożeniem makijażu, wieczorem po jego zmyciu i w ciągu dnia, gdy czuję taką potrzebę :)
      Obecnie stosuję głównie kosmetyki z tego postu (lubię wypróbowywać nowości ale tamte kosmetyki nadal polecam ;))

      Usuń
  7. a mnie strasznie uczulił ten kwas :( może dlatego ze mam wrażliwą cere:(

    OdpowiedzUsuń
  8. Chciałbym wiedzieć jakimi preparatami zmywasz makijaż :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Moje odkrycie roku to kosmetyki Bandi. Istna rewelacja, a testowałam już różne rzeczy :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja jeszcze czekam na post co do Twojego codziennego makijażu :) krok po kroku :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  11. czy mogłabyś napisać gdzie kupiłaś ten mezoroller?:) bo tez chce kupić;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kupiłam go stacjonarnie w Rzeszowie, ale ten sklep jest też online http://vanilla.rzeszow.pl :)

      Usuń
  12. Preparat do demakijażu nakładasz bezpośrednio na wacik? ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie cierpię zmywania makijażu wacikami, dlatego ja używam żelu Nivea dla dzieci, nakładam go na dłonie, moczę twarz wodą i zmywam makijaż :)

      Usuń
  13. gdzie kupilas czarne body z tego zdjecia ;*
    https://instagram.com/p/yLEXnqQ7jT/?taken-by=justyna.cz

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To strój kąpielowy z http://demoniq24.pl/ :)

      Usuń