środa, 26 sierpnia 2015

Dla odmiany kilka słów o kosmetykach oraz frędzle!

Zgodnie z zapowiedzią, w dzisiejszym poście napiszę co nieco o kosmetykach, którymi obecnie wykonuję makijaż. Podobny wpis pojawił się na moim blogu kilka miesięcy temu, w okresie jesienno-zimowym. Wiele pokazanych wówczas produktów stosuję nadal, ale przez ten czas zaopatrzyłam się też w sporo nowych.

Maluję się tylko w świetle dziennym (o ile oczywiście pora dnia na to pozwala), nie cierpię tego typowego, łazienkowego światła, które potrafi mocno przekłamywać rzeczywistość.


Od razu podkreślę, że w lecie mój makijaż jest dużo lżejszy, niż podczas chłodniejszych pór roku. Są dni, gdy na twarzy mam jedynie krem (i całkiem nieźle się z tym czuję ;)). Czasami przed wyjściem z domu podkreślam tylko rzęsy i brwi. Dzisiaj natomiast pokażę Wam wszystkie kosmetyki, po które sięgam, gdy chcę wykonać pełny makijaż.

Absolutną podstawą jest dla mnie spryskanie twarzy nawilżającą wodą termalną (Uriage) oraz nałożenie nawilżającego kremu (od dawna stosuję Oeparol Hydrosense - odżywczy krem nawilżający). Następnie w ruch idzie baza. Wybieram wygładzającą bazę Cashmere z Dax Cosmetics lub matującą z Kiko. Na zdjęciu widzicie również fixer z Kiko, który używam na większe wyjścia, do utrwalenia makijażu.


W lecie mój ulubiony podkład Maxfactor Facefinity zamieniam na tani, ale całkiem niezły Eveline Art Scenic (odcień miodowy). Kupiłam go kiedyś przez przypadek, gdy na szybko potrzebowałam ciemnego odcienia. Zostałam przy nim do dzisiaj i od około trzech lat sięgam po niego zawsze, gdy moja skóra nabiera brązowego koloru. Podkład nakładam gąbeczką Real Techniques (odkąd pierwszy raz ją spróbowałam, na zawsze zrezygnowałam z brudzenia rąk podczas malowania!).
Paleta korektorów Makeup Ravolution (wybrałam ciemny zestaw - Medium Dark) jest dość kontrowersyjna. Jedni ją kochają, inni nienawidzą. Przed zakupem naczytałam się wielu recenzji, ale postanowiłam osobiście ją wypróbować. I to był bardzo dobry zakup! Do wyboru mam kilka kolorów, od jasnych po bardzo ciemne. Są dni, kiedy całkowicie rezygnuję z podkładu i całej reszty, ale wiadomo, że od czasu do czasu pojawi się jakaś niemiła "niespodzianka". Teraz, gdy skóra jest ciemniejsza, te korektory sprawdzają się u mnie świetnie. Nie mają bardzo mocnego krycia (ale tego akurat od nich nie oczekiwałam), ale skutecznie ukryją co trzeba, a do tego bardzo łatwo jest mi dobrać odpowiedni odcień. Jednak ja tą paletę kupiłam z całkiem innym zamiarem - z zamiarem kremowego konturowania. Przy użyciu jajka nadaję mojej twarzy porządny kształt, chowam i uwypuklam to, co trzeba, nadając jej trójwymiarowość.


Kolejnymi produktami, których używam do konturowania, są rozświetlacze i bronzery (wcześniej, gdy nie eksperymentowałam jeszcze z konturowaniem kremowym, sięgałam tylko po te dwa kosmetyki). W moim przypadku dobrze sprawdza się paletka Sleek Face Contour Kit (Medium), w której mam lekki rozświetlacz i bronzer. Efekt mocniejszego rozświetlenia zawdzięczam sypkiemu rozświetlaczowi Inglot Sparkling Dust for Face, Eyes and Body. Mój ulubiony bronzer, którym omiatam zawsze kości policzkowe, to Fake Bake Bronzy Babe.
W kwestii pędzli nadal jestem wierna Hakuro. Rozświetlacz aplikuję pędzlem H14, natomiast bronzery H24 (na zdjęciu pierwszy od lewej) i H21.


Korektor służący do zadań specjalnych, czyli do zakrywania większych niespodzianek, to w mojej kosmetyczce Catrice Camouflage, odcień Ivory (jednak obecnie używam go rzadziej, bo wystarczy mi krycie wcześniej wspomnianych korektorów z MUR), w duecie z Hakuro H60. Pod oczy dobrze spisuje się korektor z Kiko, wklepywany pędzelkiem H61.


Najlepszy puder, jaki do tej pory używałam, to puder ryżowy Paese. Nie bieli twarzy, dobrze matuje i nie uczula. Gąbeczki dodawane do takich produktów to dla mnie totalny bubel i zbędny gadżet, więc puder nakładam pędzlem Hakuro H55. Zawsze pod ręką, w torebce, mam prasowany puder Pierre Rene.


Teraz czas na oczy i ich oprawę. Brwi są dla mnie bardzo ważnym elementem makijażu. Odkąd zaczęłam przygodę z farbkami, całkowicie zrezygnowałam z gorzej napigmentowanych i słabiej się utrzymujących cieni. Wybrałam farbki Makeup Revolution Ultra Aqua Brow. Gotowe kolory nie są zachwycające, dlatego dla uzyskania pożądanego odcienia mieszam ze sobą trzy jednocześnie: Fair, Light oraz Dark. W aplikowaniu farbek świetnie spisuje się u mnie precyzyjny pędzel Hakuro H85. Łuk brwiowy podkreślam słynną kredką NYX, w kolorze Milk.


Cienie do powiek to kosmetyki, po które w lecie niezbyt często sięgam. Czasami jednak zdarza się, że na wieczorne wyjście mam ochotę bardziej podkreślić oko (na co dzień ograniczam się jedynie do użycia maskary). Wówczas używam cieni Inglot, w których przeważają matowe brązy i beże. Do tego klasyczna czerń i trochę błysku. Do blendowania (rozcierania) najlepiej spisuje się u mnie pędzel Hakuro H74. Jasne odcienie nakładam H70, natomiast ciemniejsze cienkim pędzelkiem, który akurat nie jest z Hakuro (i właściwie to sama nie wiem, skąd go mam ;)).


Rzęsy - to moja ulubiona część makijażu! Wychodzę z założenia, że im dłuższe, tym lepsze ;-) i w tym bardzo pomaga mi maskara, a właściwie to zestaw do rzęs 3D Fiber Lashes Younique, w którym mam żel oraz mikrowłókna. Z tego co wiem, to firma Younique nie występuje na polskim rynku, a przy próbach ściągnięcia jej zza granicy, trafiają się kiepskie podróbki. Ja swoją zamówiłam z pewnego źródła, prosto ze Stanów (www.instagram.com/gracja oraz www.facebook.com/beautybygracja) i jest to zdecydowanie najlepsza maskara, jaką kiedykolwiek używałam! Przed jej nałożeniem konieczne jest pomalowanie rzęs zwykłym tuszem. I tutaj sięgam po mój niezawodny L'oreal False Lash Wings.


Mikrowłókna, które za pomocą żelu przyczepiają się do moich własnych rzęs, mocno je pogrubiają i wydłużają. Z czystym sumieniem stwierdzam, że 3D Fiber Lashes to moje największe kosmetyczne odkrycie!




Na koniec dzisiejszego postu przygotowałam jeszcze stylizację. W dzieciństwie uwielbiałam Pocahontas (i Mulan! To były moje ulubione dwie bajki, które miałam na kasecie i oglądałam na okrągło ;-)), a dzisiaj inspiruję się jej stylem - stawiam na frędzle i odcienie beżu ;-)
Cieniutką, zamszową narzutkę (to ostatnio chyba moja ulubiona część garderoby) zestawiłam ze zwykłymi białymi szortami (staruszki, kupione na dziale dziecięcym) i z czarną bluzką typu basic. Do tego dodałam dużą, złotą bransoletę oraz zamszowe szpilki.






Szorty - Cubus
Koszulka - Zara
Bransoletka - no name
Okulary - Reserved

To by było na tyle!
Mam nadzieję, że wyczerpałam temat kosmetyków. Jeśli macie jeszcze jakieś pytania, to śmiało piszcie! ;-)
A ja tymczasem pakuję się i jadę na wieś. Chociaż jestem typem mieszczucha i nie wyobrażam sobie, żebym mogła mieszkać na wsi, to od czasu do czasu lubię się wybrać w podróż z dala od miasta. Mam taką możliwość, bo rodzina mojego mężczyzny mieszka w okolicach Bieszczad i tam też się dziś wybieram. Dzisiejszy wieczór spędzę bez zasięgu, za to przy dużym ognisku... :)


65 komentarzy:

  1. Rzeczywiście Przemyśl to Nowy Jork :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nadal jest to miasto a krowy po ulicy nie biegają ;-) a przyszłości z Przemyślem nie wiążę.

      Usuń
    2. Gdzie Ty widziałaś krowy na ulicy? Widać, że o wsi nic nie wiesz. To uprawiaj warzywka na asfalcie.

      Usuń
    3. Gdzie? Na wsi. A powiem Ci nawet kiedy - w zeszły piątek, gdy właśnie na wsi byłam. Z tego co się orientuję, to żeby krowy doszły na pastwisko, to trzeba je przeprowadzić - najczęściej właśnie przez drogę. No chyba, że fruwają?
      PS. Masz rację, niewiele wiem o wsi, bo po pierwsze nie czuję takiej potrzeby a po drugie, nie mam skąd, bo np. dziadków na wsi nigdy nie miałam a warzywek nie uprawiam ;-) chociaż nie bardzo wiem co stwierdzenie "To uprawiaj warzywka na asfalcie" ma do całości konwersacji...

      Usuń
    4. Lubie Twojego bloga ale to, że nie wyobrażasz sobie życia na wsi zawiało takim zarozumieniem z Twojej strony. Jednak jestes typowa miastowa, jeszcze troche i wielka warszawianka.

      Usuń
    5. Bo sobie nie wyobrażam i koniec kropka. Tak samo jak wiele osób ze wsi nie odnalazłoby się w mieście. I dokładnie, za dwa lata planuję przeprowadzkę do Warszawy. Jeśli ktoś ma z tym jakikolwiek problem, to jest to tylko i wyłącznie jego problem :)

      Usuń
    6. Nie każdy musi widzieć siebie na wsi, dojącego krowę czy zbierającego ogórki !! Jedni są typowymi "wiejskimi" (żeby nie powiedzieć "wieśniakami") a inni miastowymi. Każdy ma inny charakter i inne upodobania !!

      Usuń
  2. Uwielbiam Cię i zawsze wyglądasz perfekcyjnie.
    Ale rzęsy są koszmarne :( posklejane "żucze łapki" a pewnie to coś kosztowało kupę kasy.
    Najważniejsze jednak, że Ty się dobrze czujesz w takim makijażu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam całkiem inne wyobrażenie rzęs a'la "żucze łapki" :)

      Usuń
  3. heh moje oczy tyle kosmetyków nie widziały, tyle co na sklepowych półkach :)

    z pewnością przydatny wpis a tusz wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Czy ty to wszystko na siebie nakładasz robiąc codzienny makijaż np. do szkoły? Czy na wyjście typu sylwester? Bo zastanawiam się po co ładnej, młodej dziewczynie tyle tapety na twarzy? Może za parę lat dorośniesz do tego, żeby to wszystko ograniczać, bo jak ci to ,,kremowe konturowanie" powłazi w zmarchy to ci się odechce. Strój ujdzie, a buty...Jak zwykle-porażka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po pierwsze to do szkoły od dawna nie chodzę ;-) a Ty naucz się czytać ze zrozumieniem, zamiast wypisywać poematy..

      Usuń
    2. Jak ja nie lubię takich głupich komentarzy. Jeśli ktoś nie chce się niczego dowiedzieć lub nie jest zainteresowany wpisem to lepiej nic nie pisać a nie wypisywać, że tego za dużo tamtego za mało, buty brzydkie tamto bleee, po co to wszystko.

      Usuń
    3. ale Justynka napisała i podkreśliła "Od razu podkreślę, że w lecie mój makijaż jest dużo lżejszy, niż podczas chłodniejszych pór roku. Są dni, gdy na twarzy mam jedynie krem (i całkiem nieźle się z tym czuję ;)). Czasami przed wyjściem z domu podkreślam tylko rzęsy i brwi. Dzisiaj natomiast pokażę Wam wszystkie kosmetyki, po które sięgam, gdy chcę wykonać pełny makijaż."

      specjalnie żeby pewnie takich komentarzy uniknąć : )

      przecież wiadomo jak żadnych niespodzianek na twarzy nie będzie nie użyje korektora, jak ma sam krem na twarzy i podkreślone oko, usta fixerem nie spryska twarzy, a baza pod podkład, fluid, puder i bronzer i tusz do rzęs to myślę że większość z nas rano wykonuje taki makijaż : )

      czytajcie troszkę ze zrozumieniem bo najpierw większość z was prosi o wpis o kosmetykach Justyny jakich używa a potem ziejecie jadem ....

      Usuń
    4. Nawet gdyby Justyna robila sobie niewiadomo jaka ''tapete'', to to nie jest nasza sprawa :))

      Justynko, a Ty sie nie przejmuj takimi zlosliwosciami, zawsze wygladasz pieknie!! I pewnie kazda z czytelniczek zazdrosci Ci tak nieskazitelnego makijazu :)) i tak trzymaj :))

      Usuń
    5. Justyna jest ładna dziewczyną i w delikatnym makijazu wyglada ładnie ale jak wymaluje mocno usta, zwlaszcza na czerwono i mocno oczy a do tego mocno spina włosy to niestety wyglada jakby była dobrze po 30 :/ Justyna ma taką urode że makijaż jej nie pomaga a wręcz wyglada gorzej. Powinnaś się cieszyć że jestes naturalnie ładna :)

      Usuń
    6. Mocne oczy i mocne usta (szczególnie jednocześnie) robię baaaardzo sporadycznie. Akceptuję siebie bez makijażu, ale lepiej czuję się jednak gdy mam podkreślone brwi czy policzki i maskarę na rzęsach. I nie uważam, żeby właśnie taki makijaż (bo bądź co bądź jest to makijaż, a Ty stwierdziłaś, że jestem osobą, której ogólnie makijaż nie pomaga) mi szkodził :)

      Usuń
    7. Ale na blogu bardzo czestro masz zdjecia w makijazu ktory Cię postarza, no chyba, że tak staro wyglądasz przez tą mocną opalenizne.

      Usuń
  5. Super wpis, już wiem co będę musiała kupić ;) ale brakuje mi tutaj jednej rzeczy, a mianowicie interesuje mnie jakich używasz błyszczyków i pomadek, jakie polecasz? gdzie dorwałaś bronzer fake bake? bo też go chcę!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O pomadkach też napiszę, ale akurat jak robiłam te zdjęcia to nie miałam wszystkich przy sobie, więc odpuściłam :) a bronzer zamówiłam na Allegro :)

      Usuń
  6. we wcześniejszym poście tak zachwalałaś topy z Zary, że i ja postanowiłam je kupić :) no i ruszyłam pędem do Zary, ale ku mojemu zdziwieniu było tam kilka topów podobnych do siebie i w rożnych cenach, a ja nie umiałam rozpoznać, który wygląda jak te Twoje, czy mogłabyś podać mi cenę za jaką je kupujesz - znacznie ułatwiło by mi to poszukiwania :)
    A tak poza tym to bardzo lubię czytać Twój blog i obserwuję go jak istniał jeszcze na pingerze :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam te na szerszych ramiączkach i kosztują 40 zł :)

      Usuń
  7. Używałaś może pudru ryżowego z Pierre rene? ostatnio się nad nim zastawnawiałam ale jednak nie wzięłam bo nie wiem czy dobry

    OdpowiedzUsuń
  8. jaki masz numer rozswietlacza Inglot? w ofercie są chyba 4 odcienie i ile on tak mniej więcej kosztują?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety nie pamiętam jaki mam numer (a na pudełeczku nie mogę znaleźć nigdzie takiej informacji) a kosztuje ok 40 zł

      Usuń
  9. Rozswietlacza używasz na całą twarz czy tylko na wybrane partie twarzy? zawsze mam z tym problem i nie wiem jak powinno się go uzywać zwlaszcza ze ten z inglota jest chyba bardzo blyszczący, prawda?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tylko na wybrane partie! Tak, on jest mocno napigmentowany i błyszczący, dlatego trzeba go nakładać z umiarem :)

      Usuń
  10. A gdzie kupujesz ta wode termalna? Jest dostepna w drogeriach?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Głównie są dostępne w aptekach np. w ziko, gemini. A poza tym google nie boli.

      Usuń
    2. Ja zawsze poluję na promocję w Super Pharm :)

      Usuń
    3. Karolina, ja zapytam Justyne, a nie Ciebie...

      Usuń
  11. Super wpis, bylam strasznie ciekawa co uzywasz przed nalozeniem makijazu :))

    To w takim razie udanego wypoczynku na wsi :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest napisane. Drugi akapit po pierwszym zdjęciem. A dla leniwych piszę - woda termalna, krem nawilżający i baza. Firmy sobie sczytajcie.

      Mummy M

      Usuń
    2. Mummy M - hmm.. myślę, że osobie wyżej chodziło o to, że była ciekawa, ale po moim poście już się dowiedziała :)

      Usuń
    3. Przeciez wyraznie napisalam, ze dziekuje Justynie za ten wpis bo dzieki niemu sie dowiedzialam co uzywa pod podklad :))

      Wiec to Ty Mumio, sobie dokladnie ''sczytaj''...

      Usuń
    4. Mój błąd. Anonimku wybacz :) Justynko dziękuję za poprawienie. Anonimku nr 2 Tobie również dziękuję za pouczenie :D
      Obiecuję dokładniej czytać nim znów zacznę kogoś pouczać i atakować :* :* :*

      Mummy M.

      Usuń
  12. A ja mam takie trochę inne pytanie a mianowicie jaki szmateks w Przemyślu polecasz? :) gdzie wraz z dostawą można znaleźć ciekawe rzeczy, bardzo bym chciała się dowiedzieć, bo za bardzo się nie orientuję w tym mieście.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja od czasu od czasu chodzę na Mickiewicza (ale nie tam na początku, tylko niedaleko Lidla, przed mostem) :)

      Usuń
  13. Hej. Czy mogłabyś napisać ceny kosmetyków? Dziękuję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Baza Dax Cosmetics - ok 40 zł (w promocji w Super Pharm można ją kupić za ok 23 zł)
      Baza Kiko - 55 zł
      Fixer Kiko - 35 zł
      Podkład Eveline - ok 20 zł
      Paleta korektorów Makeup Revolution - 30 zł
      Paletka Sleek - ok 30 zł
      Rozświetlacz Inglot - ok 40 zł
      Korektor Catrice - 13 zł
      Korektor Kiko - ok 20 zł
      Puder ryżowy Paese - ok 30 zł
      Puder Pierre Rene - ok 20 zł
      Farbki do brwi - 15 zł/szt
      Kredka NYX - ok 20/25 zł
      Cienie Inglot - każdy kolor 15 zł + kasetka 16 zł
      Maskara Younique - ok 200 zł
      Tusz L'oreal - ok 35-60 zł (zależy od sklepu)

      Usuń
  14. Chciałam ostatnio kupić ten korektor z Catrice, ale nigdzie go nie było i zdecydowałam się na taki w sztyfcie z Manhattanu, ma podobną konsystencję jak Camouflage( widziałam kiedyś u koleżanki) :) Podoba mi się też Twoja koszulka, ma ładny kształt dekoltu. Miłego wypoczynku, przy okazji ciekawi mnie czy wolisz aktywny wypoczynek np. rower, wspinaczki po górach, długie spacery czy raczej obejrzeć serial, wypić lampkę wina i poleniuchować na plaży? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj ja to zdecydowanie tą drugą opcję wolę... :) z tym, że też bardzo lubię długie spacery, szczególnie wieczorem.

      Usuń
  15. A czy kiedykolwiek uzywalas podkladu Revlon?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, ale nie podszedł mi. Jest za dla mnie za ciężki

      Usuń
  16. Co robisz z kosmetykami, które Ci nie odpowiadają lub po prostu których nie uzywasz bo masz innne lepsze? ja mam z tym problem mam pełno kosmetyków, które leżą i zalegają w szafie bo ciągle coś kupuję i używam tych nowych a na stare nawet nie patrze, nie wiem co mam z nimi zrobić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety, ale mam tak samo jak Ty - mam drugie pudełko, w którym leżą właśnie takie kosmetyki i czekają w sumie nie wiadomo na co... :D

      Usuń
  17. ile kosztuje takie cudo do rzęs?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z przesyłką do Polski ok 200 zł :)

      Usuń
    2. o masakra... strasznie dużo :(
      a na allegro są po 50 zł... chyba podróbki :)

      Usuń
    3. Na pewno są to podróbki :)

      Usuń
  18. Zazdrość przemawia przez niektore dziewczynki,bo kobiety sie tak głupio nie zachowują...nie piszcie jak was to nie interesuje,tylko zajmijcie się np.dzierganiem swetrów lub nabijaniem poduszek pierzem:-) przecież Justyna ma gdzies wasze uwagi,ehh ta młodzież.

    OdpowiedzUsuń
  19. gdzie dorwałaś tą czarną bransoletkę z ostatniego zdjęcia na IG?? bardzo ładne

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ona jest szara i pojawi się dzisiaj na blogu, to wszystko napiszę :)

      Usuń
  20. Czy ten kamuflaż w odcieniu 01 nie jest za jasny dla opalonej cery?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest, dlatego teraz używam raczej korektory z MUR ;-)

      Usuń
  21. Witam :) dziś cię ,,odkryłam'' świetne posty :):) jeden szczególnie zwrócił moja uwagę tzn z śliczną parką z frendzlami :) i zachwyciłam się ciuszkami na m.sheim.com zastanawiam się czy każdy tam może kupić tzn wybierasz- zatwierdasz-płacisz , czy nie ma problemu z wysyłką do Polski i jak z płatnościami można w zł bo też tak się pojawiaja ceny czy tylko $ ??:) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście, jest to normalny sklep, gdzie każdy może zrobić zakupy online :) z wysyłką do Polski nie ma żadnych problemów (za każdym razem wszystko co zamówiłam doszło do mnie) a płaci się za pośrednictwem PayPal lub kartą kredytową.

      Usuń
  22. Hey wrzucisz link do ten narzutki
    Z góry dzięki 😊😊

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tego co widzę, to jest już niedostępna http://www.shein.com/Khaki-Long-Sleeve-Asymmetrical-Crop-Outerwear-p-176803-cat-1735.html

      Usuń
  23. Hey mam prośbę wrzucisz bezpośredni link do narzutki

    OdpowiedzUsuń
  24. Hey:-) możesz napisać numerki cienie z baletki po prawej i lewej stronie??
    Kasia

    OdpowiedzUsuń
  25. Super kosmetyki:) Czy zamawiasz je na jakis stronach internetowych?? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przeważnie zamawiam z cocolita.pl bo mają tam najlepsze ceny :)

      Usuń
  26. Hakuro ma dobre pędzle ale gdy kupiłam Zoeva poszły w odstawke. Tą miękkość włosia przebije tylko Hakuhodo, które jak narazie niestety nie są tak dostępne :-(

    OdpowiedzUsuń