poniedziałek, 10 sierpnia 2015

Mała (koronkowa) biała!

Kilka ostatnich dni spędziłam w Warszawie. Uwielbiam to miasto i wracam tam możliwie jak najczęściej, a następna wizyta szykuje się już we wrześniu... :)

... jednak zanim to nastąpi, pokażę Wam mój ostatnio ulubiony zestaw na upały.  Biała, cienka, zwiewna sukienka jest moim zdaniem najodpowiedniejszym pomysłem przy temperaturze sięgającej około 40 stopni (o ile w ogóle jakieś ubranie może być teraz odpowiednie ;-)). Na co dzień zakładam do niej płaskie sandałki, jednak na wieczór wybieram równie wygodne koturny. Przy takich tropikach zdecydowanie wygrywa u mnie minimalizm! Jedynym dodatkiem jest delikatna biżuteria i czerwone paznokcie (które są dla mnie najpiękniejszą ozdobą dłoni) :)





Gdyby jednak za jakiś czas pogodzie się odwidziało i postanowiłoby się nieco ochłodzić, to mam na to sposób, Do cienkiej sukienki założę szary, długi kardigan (który kupiłam właśnie podczas ostatniej wizyty w stolicy) i śmiało mogę ruszać na wieczorny spacer :)


Kardigan - bazarek
Bransoletki - www.maybeme.pl oraz www.edibazzar.pl
Okulary - House

Dzisiejszy wpis jest bardzo zwięzły, bo przy takich upałach ciężko o coś więcej... ;-)

22 komentarze:

  1. Śliczna ta sukieneczka, styl boho ostatnio coraz bardziej mi sie podoba ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Kiecka jest mega

    OdpowiedzUsuń
  3. Wygodne te buciki ? Bo zastanawiam się czy sobie nie zamówić :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Co studiujesz ?

    Bardzo ladna z Ciebie kobieta ! I swietny styl !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skończyłam biznes międzynarodowy na ekonomii a teraz będę studiować również na ekonomii, ale specjalność zarządzanie firmą :)

      Usuń
    2. Alez pieknie wygladasz!! :))

      Planujesz zalozyc swoja firme?

      Usuń
    3. Chciałabym, ale najpierw trzeba mieć dobry pomysł ;-)

      Usuń
  5. Śliczna sukienka :) Planujesz kiedyś przeprowadzić się do Warszawy?

    OdpowiedzUsuń
  6. ile kosztował sweterek ? pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. I teraz żałuje że nie kupiłam tych bucików. Gapa i fujara ze mnie. Cudnie wyglądasz w tej sukience ;)

    http://whisperyourlove.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też się długo nad nimi zastanawiałam i w końcu dorwałam ostatnią parę w moim rozmiarze i całe szczęście, bo jestem z nich bardzo zadowolona :)

      Usuń
  8. Mam 167 cm wzrostu, sukienka raczej bedzie na mnie za krotka, jak myslisz?

    Ty w niej wygladasz przeslicznie :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie będzie, bo mam taką samą i też mam 1,67 : )

      Usuń
    2. Dobrze Olga mówi :) moja siostra ma ponad 170 i jest na nią ok :)

      Usuń
  9. Nie masz bąbli ,optarć od tych chińskich butów? Tak szczerze
    (Nie odbierz tego złośliwie)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jak bym miała, to bym w nich chodziła? I pisałabym, że są wygodne? Nie, nie mam :) więcej krzywdy w życiu zrobiły mi buty z Zary czy nawet ostatnio z Nike, niż takie 'no name' :)

      Usuń
    2. Ale trzeba przyznać Justynie, że pomimo tej całej chińszczyzny na sobie wygląda dobrze i z klasą. Nie każdemu by się udała ta sztuka.

      Usuń
  10. Haha a Ty może lepiej chodzisz ubrana?? Teraz wszędzie jest odzież z Chin. Ostatnio zamówiłam na zalando torebke Korsa a w środku "Made in China" :D

    OdpowiedzUsuń