poniedziałek, 14 grudnia 2015

Dwie koszule w jednej stylizacji i kilka nowości!

Już trzeci dzień zabieram się za ten wpis, ale ciągle coś...w sobotę wygrała rodzinna gra w Scrabble, wczoraj miałam jednodniowy, niespodziewany wypad do Krynicy Górskiej (grzane wino i oscypki obowiązkowo zaliczone, a klimat w górskich knajpach zimą jest niepowtarzalny ) a dzisiaj postaram się już go zakończyć ;-)


Chociaż ten prawdziwy Mikołaj nie odwiedził mnie w tym roku (razem z rodziną i z moim mężczyzną umówiliśmy się, że odpuszczamy sobie Mikołajki i prezenty sprawiamy sobie na Gwiazdkę), to w zeszłym tygodniu dostałam bardzo miłą, mikołajkową niespodziankę od Bodyboom
Uwielbiam peeling kawowy z tej firmy (nie ma sobie równych!) i z wielką chęcią spróbuję ten cynamonowy (w sezonie zimowym to strzał w dziesiątkę, bo grudzień i styczeń kojarzą mi się z zapachem cynamonu jak żadne inne miesiące w roku). Do tego masło antycellulitowe - Bodyboom lepiej trafić nie mogło, bo właśnie jestem w trakcie pracy nad swoim ciałem (po raz pierwszy taką transformację zaczęłam już późną jesienią, a nie na wiosnę czy w lecie) i dodatkowa pomoc bardzo się przyda :)



Ze mną to jest tak, że albo przez jakiś czas nie robię żadnych zakupów, albo robię je bardzo duże ;-) a że obecnie jestem w szale zakupowym (priorytetem są dla mnie prezenty gwiazdkowe dla najbliższych) to trochę mi się ostatnio nazbierało.


Na punkcie szarego zamszu mam ostatnio bzika, więc nie mogłam odmówić sobie tej spódniczki! 

www.facebook.com/fashion.twice.k/
www.instagram.com/twicekfashion/


Jakiś czas temu zaopatrzyłam się w szary, luźny sweter z dużym golfem. Jestem z niego tak zadowolona, że gdy tylko pojawił się ten model w kolorze różowym, nie zwlekałam ani chwili! ;-)

www.facebook.com/Coco-Look-1519883871609233/?fref=ts


Bardzo lubię klasyczne, białe koszule - są uniwersalne i nigdy nie wychodzą z mody. Dlatego do mojej szafy dołączyła kolejna biała koszula, tym razem z czarną wstążką, którą można dowolnie wiązać (lub też z niej zrezygnować).

www.megs.com.pl


W dzisiejszej stylizacji pojawia się właśnie ta biała koszula, ale nie jest ona jedyną koszulą w zestawie! Chciałam uniknąć biało-czarnego looku a'la uczennica na szkolnej akademii, dlatego w biodrach przewiązałam kolejną koszulę, w czerwono-czarną kratę. Żeby za bardzo nie kombinować, nie eksperymentowałam już ze spodniami i postawiłam na gładkie, czarne rurki. Do tego założyłam płaskie, wygodne workery (bo chociaż na szyi mam kokardkę, to chciałam uzyskać stylizację codzienną) i skórzaną ramoneskę z niedużym futerkiem.





Koszula biała - www.megs.com.pl
Koszula czerwona - www.missmis.pl
Kurtka - Bershka
Spodniewww.facebook.com/Coco-Look-1519883871609233/?fref=ts
Workery - www.stukstuk.pl
(uprzejmie donoszę, że w sklepie Stukstuk wszystkie ceny zostały obniżone o 20%! ;-))

Widzimy się za kilka dni, przybędę wówczas z kolejnymi nowościami! ;-)

7 komentarzy:

  1. Uwielbiam połączenie klasycznej koszuli i jeansowych czy innych ciężkich spodni ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam takie zestawy :) Musze też pomyśleć nad klasyczną, białą koszulą. Co prawda mam 3 białe bluzki o eleganckim charakterze, ale taka bez żadnych udziwnień też by się przydała. Nigdy nie jadłam oscypków, jakoś nie mam odwagi spróbować :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przecież to tylko kawałek sera, to nie on Cię zje, tylko Ty jego! ;-) ja to jestem serożercą :D

      Usuń
    2. A żebyś wiedziała, trochę się go boję :D Ale też ogólnie lubię sery, więc pewnie kiedyś tam się skuszę. A polecasz może gdzieś jakieś dobre do kupienia w markecie?

      Usuń
    3. Nigdy nie kupowałam oscypków w markecie, nie wiem nawet czy mnożna je tam znaleźć. Dla mnie oscypki to tylko w górach się kupuje :)

      Usuń
  3. Też jestem serożercą ! a w oscypkach zakochałam się na góralskim weselu :) były podane jako przystawka w połączeniu z żurawiną :) mniam ! A co do zestawu to bardzo mi się podoba:) spodobało mi się ,że biała koszula może być tak połączona - LUBIE TO :)

    OdpowiedzUsuń