środa, 4 maja 2016

Nowości i jeansowa koszula w towarzystwie dresów.

Dzisiaj zacznę od tego, czego zabrakło poprzednim razem - czyli od nowości :)


Wspomniałam ostatnio, że z Włoch przywiozłam trochę kosmetyków. Chociaż wiem, że od jakiegoś czasu Kiko jest też w Polsce, to jednak zakupy w tym sklepie robię za każdym razem, gdy jestem we Włoszech i jest to mój stały, obowiązkowy punkt wycieczki ;-)


Przywiozłam ze sobą coś do oczu...


Te kolory cieni urzekły mnie od pierwszego wejrzenia! Są mocno napigmentowane i bardzo połyskujące. Chociaż na co dzień mój makijaż oczu ogranicza się do użycia odżywki i tuszu, to raz na jakiś czas (zazwyczaj w niedzielę :)) lubię sobie zrobić "mocne oko" :)


Nie zapomniałam również o ustach - im też się coś należy ;-)


W najnowszej kolekcji urzekła mnie też złota kosmetyczka, która może służyć również jako malutka, elegancka kopertówka.


Natomiast w Douglas (ale to już w Polsce :)) urzekła mnie buteleczka pudru rozświetlającego i to właśnie ona zadecydowała o jego zakupie (chociaż spore znaczenie miały też pozytywne opinie na temat tego produktu, które znalazłam w internecie). Uważam, że jest przesłodka! Kojarzy mi się z perfumami, które używały eleganckie panie w starych filmach :)


Natomiast jedyną rzeczą do ubrania, którą kupiłam we Włoszech, jest biała koszula. Typowych, taliowanych koszul z guzikami od góry do dołu mam sporo. Tym razem jednak szukałam prostej, luźniejszej, koniecznie białej koszuli z kieszonką. Odpowiednią znalazłam w Mango.


Do tej pory do stacjonarnych butików nie zaglądałam zbyt często (zazwyczaj wybierałam sieciówki, które są zgromadzone w jednym miejscu i szybko mogę zrobić w nich zakupy, pomiędzy wrzucaniem do koszyka pieczywa czy ulubionego serka a szukaniem kremu do rąk ;-)). Ostatnio jednak to się zmieniło. Najpierw w jednym z takich sklepów w moim mieście znalazłam idealne spodnie w kant, a teraz buty i sukienkę.


Płaskie, mięciutkie, złote cichobiegi to był mój must have. Czasami muszę pojawić się na uczelni w czymś innym niż ulubiony dres ;-) a do tego niezbędne są wygodne buty, w których wytrzymam dłużej niż godzinę.


Od co najmniej roku jestem wierną fanką motywu moro. Pojawił się on u mnie m.in. na torebce, spodniach czy kurtce. Tym razem jednak zdecydowałam się na sukienkę moro z zamkami.



Pokażę Wam jeszcze moją dzisiejszą stylizację (tylko nie nastawiajcie się na nic wyszukanego ;-)).

Dzisiejszy dzień spędziłam aktywnie i sporą jego część przedreptałam na tych moich małych. krótkich nóżkach ;-) dlatego wybrałam jedne z najwygodniejszych i najbardziej niezawodnych butów, jakie posiadam. Są to moje dwuletnie, wysłużone staruszki (które chyba jako jedyne nigdy mnie nie obtarły!). Gdyby tylko były znów dostępne, zamówiłabym wszystkie możliwe pary w każdym kolorze. Na górę założyłam klasyczną, jeansową koszulę, która nigdy nie wychodzi z mody. Jako, że obecna pogoda jest bardzo zmienna, to pod ręką miałam długi kardigan, który w każdej chwili mogłam na siebie zarzucić.








Spodnie - Bershka
Torebka - Guess www.americanoutlet.pl
Okulary - H&M

Dzisiaj to już wszystko, do zobaczenia! :)

20 komentarzy:

  1. Co tu dużo mówić uwieeeelbiam cię pozdrawiam a zdjęcia piękne Angelika

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Właśnie dla takich osób warto prowadzić bloga :)

      Usuń
    2. Czy okulary z H&M Maja filtry ?zwracasz na coś takiego uwagę ?

      Usuń
    3. Szczerze mówiąc nie mam pojęcia.

      Usuń
  2. Jesteś moją inspiracją ! <3

    OdpowiedzUsuń
  3. oooo Ta kosmetyczka zlota piękna! Ten puder z Douglas bardzo mocno się świeci? nadaje się na twarz? hmm coś czuję ze nie. Polecisz może jakieś sprawdzone szminki czy błyszczyki z Rossmanna? które lubisz :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie używałam go jeszcze. Czekam z tym, aż się opalę, bo wtedy będzie najlepiej wyglądał :) ale czytałam recenzje i dużo osób stosuje go też na twarz. A szminek czy błyszczyków z Rossmanna nie mam, więc niestety nic nie mogę polecić. Większość mam z Kiko i Inglota :)

      Usuń
  4. haha też na tą kosmetyczkę we Włoszech patrzyłam : )
    ja kupiłam pomadki i lakiery w Kiko w Mediolanie : )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A co to kogo obchodzi gdzie co kupujesz . To jest blog Justyny wiec po co komu wiedzieć skad Ty masz pomadki i lakiery ...Po prostu chciałaś się pochwalić jaka to jesteś światowa .

      Usuń
    2. A co to kogo obchodzi gdzie co kupujesz . To jest blog Justyny wiec po co komu wiedzieć skad Ty masz pomadki i lakiery ...Po prostu chciałaś się pochwalić jaka to jesteś światowa .

      Usuń
    3. a i puder : D : D
      piszę bo byłyśmy PRAWIE w tym samym czasie we Włoszech i Justyna mnie zaraziła KIKO w Warszawie : D
      no właśnie jej blog a nie gall anonima : )

      Usuń
  5. Justynka fajne rzeczy a Ty jak zwykle ślicznie wyglądasz, co do Anonima powyżej komuś tu chyba zazdrość zżera tyłek ale to standard zawsze musi pojawić się ktoś taki :D pozdrawia Ewelina

    OdpowiedzUsuń
  6. Dobrze się czyta twoje posty. Bardzo podoba mi się to, że masz dystans do siebie, co widać w każdym poście i w odpowiedziach na komentarze :) a oprócz tego jesteś śliczna ! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Musisz się dopiero opalić??? :O Przecież masz ciemną karnację :) ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Figurę masz obłędną :) bardzo zazdroszczę :) - podejrzewam że zdrowe jedzonko i dużo sportu :)https://totallyjustyna.blogspot.com/logout?d=https://www.blogger.com/logout-redirect.g?blogID%3D5350051562817669169%26postID%3D8658929463061098059

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! :) staram się jeść zdrowo (ale bez przesady :)) i chodzę na siłownię (chociaż ostatnio miałam przerwę, to w maju znów zaczynam treningi) :)

      Usuń
  9. O, dobrze wiedzieć, że Kiko dotarło do Polski! :) Jesteś chyba pierwszą osobą, jaką znam, która nie pokazała szaleństw z wyprzedaży w Rossmannie :)

    OdpowiedzUsuń