sobota, 28 stycznia 2017

Od sukienki do jeansów, czyli trzy stylizacje.

Zima jest całkiem fajna, przyjemna i da się lubić, ale... tylko do Bożego Narodzenia ;-)
Teraz zdecydowanie moje serce wzdycha już do wiosny! :)


Mam już dość tych śniegowców i kozaków, a grube kurtki najchętniej schowałabym na dno szafy...

...ale zanim to nastąpi, to pozostanę w klimacie zimowych stylizacji.


Futro jeszcze do niedawna kojarzyło mi się tylko z poważnymi, eleganckimi (czasem aż za bardzo ;)) zestawami. Zdecydowałam się jednak przełamać ten swój stereotyp. Mojego futrzaka upatrzyłam sobie już na początku tego sezonu, ale postanowiłam nie przepłacać i poczekać na przeceny. Był to całkiem niegłupi pomysł, bo już końcem grudnia udało mi się go kupić za prawie połowę ceny wyjściowej.





Futerko - Orsay
Koszulka - Calvin Klein
Spodnie - www.labaajkaa.pl
Buty - www.czasnabuty.pl
Torebka - www.farbotka.pl
Czapka - Cropp
Zegarek - Jacques Lemans www.modnezegarki.eu
Bransoletka - www.maybeme.pl
Okulary - no name (Aliexpress)

W drugiej stylizacji główną rolę odgrywa flauszowy płaszcz. To zdecydowanie jeden z moich najlepszych zakupów w tym sezonie! Jest świetny jakościowo i uniwersalny (pasuje zarówno do spodni, jak i do sukienki, można go zestawić ze szpilkami lub np. z płaskimi oficerkami - możliwości jest wiele :)).

PS. Nowy rok to zawsze czas wielkich zmian. Ja zaczęłam od tych wizualnych - dokładnie pierwszego stycznia dość mocno (jak na mnie :)) skróciłam włosy - co dokładniej zobaczycie na poniższych zdjęciach. Teraz noszę je rozpuszczone częściej niż kiedykolwiek i dużo lepiej się z taką długością czuję! :)





Płaszcz - www.marsala-butik.pl
Sukienka - www.bydesign-store.com
Kozaki - www.stylowebuty.pl
Torebka - Ochnik
Okulary - no name (Aliexpress)
Zegarek - Jacques Lemans www.modnezegarki.eu


Ostatni zestaw to moja typowo codzienna stylówka. Kilka dni temu do mojej szafy dołączyła kolejna para dziurawych jeansów (owoc szalonych przecen ;)). Wiadomo, że takie dziury żyją swoim życiem i z czasem są coraz większe, dlatego korzystam jeszcze póki mogę ;-)

PS. Oczywiście pomiędzy bluzą a kamizelką występuje kurtka, którą do zdjęć zdjęłam.




Jeansy - Zara
Bluza - www.dress-shop.pl
Kamizelka - no name
Buty - www.czasnabuty.pl
Okulary - Rayban

Na dzisiaj to już wszystko.
Życzę Wam udanego weekendu! :)

37 komentarzy:

  1. Świetne stylizacje zresztą jak zawsze :)

    OdpowiedzUsuń
  2. O wiele lepiej Ci w tych włosach 😊 pięknie. Bardzo mi sie podoba😉

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Również uważam, że o wiele lepiej w tych włosach wyglądasz :)

      Usuń
    2. O wiele lepiej też się czuję :)

      Usuń
  3. Lepiej się czujesz w takich włosach i o wiele lepiej wyglądasz. Widzę cię w jeszcze krótszych, takim dłuższym bobie z lekko uniesionym tyłem. Elegancko byś wyglądała.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mój fryzjer też mi doradza boba, ale nie ma opcji ;-) nie wyobrażam sobie wizyty na siłowni z taką fryzurą i jednak wolę, jak włosy są troszkę dłuższe (ale na pewno nie takie jak kiedyś, bo juz wiem, że w cienkich ale długich nie ma nic fajnego :))
      PS. Jakieś 10 lat temu, gdy byłam jeszcze blondynką, miałam boba i prostą grzywkę :D

      Usuń
  4. To chyba będzie głupie pytanie no ale cóż. W torebce ochnik dziurkę w pasku robiłaś sama czy gdzieś znosilaś? Też mam tą torebkę i pasek jest za długi chce zrobić dziurkę ale nie wiem za bardzo czym żeby nie zniszczyć paska :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To wcale nie jest głupie pytanie :) oddałam torebkę w męskie ręce i w warunkach domowych tato mi dorobił :)

      Usuń
  5. Super stylizacje! Czy spodnie z zary pochodzą z najnowsze kolekcji?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kupiłam je kilka dni temu ale na wyprzedaży :)

      Usuń
  6. Napisz proszę coś więcej o microbladingu brwi, bo sama się zastanawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zabieg robiłam w Studio Zoe u Pauliny Bober (Rzeszów). Bardzo polecam! Jestem naturalną blondynką i moje brwi były... właściwie to prawie ich nie było ;-) a teraz w końcu są i wyglądają bardzo naturalnie. Tych pojedynczych, dorysowanych włosków praktycznie nie widać, ale razem tworzą spójną całość. Linergistka dobrała odcień barwnika tak, żeby nie był ani za ciemny ani za jasny (i przede wszystkim, żeby był chłodny a nie rudawy ;)). Zabieg był dla mnie praktycznie bezbolesny. Oczywiście czułam, że coś tam przy brwiach jest robione (jakby delikatne nacięcia skóry) ale spokojnie jest to do przetrwania. Do dwóch tygodni po zabiegu barwnik się wyłuszczał (odchodził małymi kawałkami, to akurat było najbardziej wkurzające ;)) i kolor stawał się delikatniejszy. Po ok 1,5 miesiąca miałam wykonaną korektę dla utrwalenia efektu i ewentualnego dorysowania włosków tam, gdzie barwnik słabiej się przyjął.

      Usuń
    2. Jaki jest koszt takiego zabiegu?

      Usuń
  7. Do którego fryzjera chodzisz Justynko?

    OdpowiedzUsuń
  8. Włosy bardzo fajnie wyglądają. Powiększałaś może usta?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak :) pod koniec sierpnia, duża część kwasu już się wchłonęła.

      Usuń
  9. Ale Ci ładnie w takich krotszych wlosach :)

    Poszukuję takiej kamizelki tylko w kolorze czarnym, czy wiesz moze gdzie taka dostanę?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) a co do kamizelki, to wiem! :) znajoma ma do sprzedania piękne, czarne futrzaki, zaglądnij do niej na Instagram albo napisz wiadomość na Facebooku :) - www.instagram.com/pmokrzan

      Usuń
  10. Bardzo Ci dziękuję:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Justynko, zadowolona jesteś z tych szarych botkow? Wygodne sa? Zastanawiam się nad ich kupnem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak :) są wygodne, nic w nich nie uwiera, bardzo polecam :) tylko nie nadają się na śnieg i większe mrozy, bo mają te drobne dziurki ;-)

      Usuń
  12. jeśli masz ochotę na chipsy to jesz je czy trzymasz sie 100% zdrowej diety?:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słodycze mogłyby dla mnie nie istnieć, ale chipsy uwielbiam! Raz na jakiś czas (szczególnie wieczorem do drinka ;)) grzeszę i pożeram paczkę :) (ale nie częściej niż 2, maksymalnie 3 razy w miesiącu)

      Usuń
  13. hej, czym farbujesz wlosy??

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Montibello Cromatone, jest dostępna w sklepach Fale Loki Koki :)

      Usuń
    2. Justynko ile ml miałaś kwasu? Pamiętasz jak się nazywał? Napisz proszę czy ten zabieg boli bardzo? Pozdrawiam

      Usuń
    3. 1 ml Emervel :) ból to jest kwestia indywidualna. Dla mnie zabieg był mało bolesny, ale znam osoby, które ledwo wytrzymały. Zależy od Twojej odporności na ból :)

      Usuń
    4. Ile płaciłaś za powiększanie? Sama się wybieram i patrzę ceny są różne od 750 zł w górę do 1500 i więcej. Nie wiem czy się kierować przy wyborze. Kiedy jakiś nowy wpis? Uwielbiam Twojego bloga

      Usuń
    5. Ceny są bardzo różne, głównie ze względu na miasto i użyty preparat (ja płaciłam 800 zł) :)

      Usuń
  14. Kochana co myślisz o mieszkaniu z chłopakiem przed ślubem? Myślisz, że to konieczność aby się "wypróbować" czy, że lepiej przed ślubem jeszcze sobie "randkować" (tym bardziej, że mieszka się 7km od siebie). Będę Ci bardzo wdzięczna za opinię. Pozdrawiam, Martyna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że jeśli jest się ze sobą już długo to jest się już "wypróbowanym" (tak jak np. ja i mój narzeczony - jesteśmy razem 7 lat) :) ale też ze względu na to, że raczej mało prawdopodobne jest dopięcie wszystkiego i zamieszkanie ze sobą dzień po ślubie (a nie wyobrażam sobie wrócenia po ślubie do dwóch różnych domów ;)) to sądzę, że lepiej już przed ślubem urządzić własne mieszkanko i zamieszkać w nim :)

      Usuń
  15. Sprzedajesz może to futerko (orsay) ?

    OdpowiedzUsuń